28 september 2011

poetry

RENATA
RENATA

-wizytówka-

Posiadłem własne ciało
maluję rzeźbię tworzę
nie lękam się
i no ża nie żal
dłutem
kuję bólu mrok

Posiadłem własne ciało
Ojcze wybacz
co moje to moje aż do skończenia
i nigdy nie masz pewności
ani ja nie mam
[kim jestem]

Posiadłem własne ciało
to pergamin
mroczna strona rzeczywistości
to dusza
wylewa fotografie spod skóry
projektuję siebie
kocham igłę

Ania Ostrowska
28 september 2011 at 15:38

porusza

report

Miladora
28 september 2011 at 18:41

A ja bym się pobawiła trochę. ;) Przyznam, że nie lubię takich metafor jak "bólu mrok". ;) Zostawiłabym "kuję mrok". I żeby nie było powtórzenia, to "mroczna strona" może być "ciemną stroną". Ciekawy wiersz, Renatko, jednak. Dobrego wieczoru. :*)

report

An - Anna Awsiukiewicz
28 september 2011 at 20:36

Daje do myślenia:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register