|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (1247) Prose (22) Diary (96) Photography (218)
Postcards (34) About me Friends (122) Collections (4) | |
Posiadłem własne ciało
maluję rzeźbię tworzę
nie lękam się
i no ża nie żal
dłutem
kuję bólu mrok
Posiadłem własne ciało
Ojcze wybacz
co moje to moje aż do skończenia
i nigdy nie masz pewności
ani ja nie mam
[kim jestem]
Posiadłem własne ciało
to pergamin
mroczna strona rzeczywistości
to dusza
wylewa fotografie spod skóry
projektuję siebie
kocham igłę
porusza
report
A ja bym się pobawiła trochę. ;) Przyznam, że nie lubię takich metafor jak "bólu mrok". ;) Zostawiłabym "kuję mrok". I żeby nie było powtórzenia, to "mroczna strona" może być "ciemną stroną". Ciekawy wiersz, Renatko, jednak. Dobrego wieczoru. :*)
report
Daje do myślenia:)
report