24 july 2011

poetry

RENATA
RENATA

kronika zapowiedziana

Miedzy ziemią a niebem
schody samotności
łamią
obcasy na nowo wciąż
upadek
na miare połamania osobowości
trwa
i głosem podnosi siebie i tłumy
i klask
i trzask
obrzygany anioł w przepaść
spadł
do dna pij do dna
pada szklanka i padam ja
kocham cię kokaino
samotnie tak
gorąco tak
help........
nawet złudzenie zamarło
komu dziewczyno komu
zależało żebyś była martwa??
tylko wtedy jesteś dobra

tak łatwo odejść
tak trudno żyć
żegnają tłumy
nie pomógł nikt

demony wojny wg .Amy... wygrały

Wieśniak M
24 july 2011 at 15:55

kolejny dobry wiersz Renato. Piszę o treści bo o formie niech inni. Pozdrawiam :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
24 july 2011 at 19:47

Śmierć zbiera żniwo.Szkoda talentu, a miała świat u stóp:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register