|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (1247) Prose (22) Diary (96) Photography (218)
Postcards (34) About me Friends (122) Collections (4) | |
Przywiazał ją nieśmiertelną
po uprzednim schwytaniu
porozdzielał na części
zahaczajac kotwicami
pozamykał wszystkie drzwi
od głowy przez tułów do nóg
niech się miota
aż przyjdzie koniec
niedokończonego ciala
a więcej mógł..
Utkwiła i rozłożyła sie leniwie
rozmarzyła ,zaśmiała do ciała
w lustrze przejrzała
z konieczności
ciągnąc na manowce
członki i kruche kości
dba lub niszczy mieszkanie
w zależności
pierwiastka dobra i zła
podatna na slabości ,skłonnośći
skora do milości
trwa
póki gwarancja nie minie
Horror to utwór polegający na budowaniu świata przedstawionego na wzór rzeczywistości i praw nią rządzących po to, aby wprowadzić w jego obręb zjawiska kwestionujące te prawa i nie dające się wytłumaczyć bez odwoływania się do zjawisk nadprzyrodzonych. Celem horroru jest wywołanie u czytelnika przerażenia, wstrętu, strachu, lub niepokoju. Czy wiersz Renaty jest horrorem czy a la horror? Moim zdaniem ma pewne motywy z boskiego markiza de Sade'a... "120 dni Sodomy" czy "Julietta..." Ale to moga być tylko moje skojarzenia... Chociaż tez przychodzi mi na myśl Tymoteusz Karpowicz i jego wspaniały wiersz "Rozkład jazdy": "(...)rozłożono wszystko bardzo szczegółowo/to był dobrze pomyślany rozkład/bardzo długo rozkładano ręce(...)". Może nie ma u Renaty lingwistycznych gierek, ani karpowiczowskiego kontekstu, to coś z niego jednak... Byc może jest to ten samy, głeboko psychologiczny problem (bo czy u Karpowicza tylko Historyczny?) tylko, że on z końca co widzi a Renata z początku... Pachnie mi Wundtem też... Tenże uważał metafizykę jako proces nieuchronny i konieczny, bo metafizyka jest potrzebą psychiczną na pewnym etapie rozwoju. Jego metafizyka miała spirytualistyczny charakter: jego zdaniem świat jest zgromadzeniem istot, obdarzonych wolną wolą. Ponieważ działania tych istot powodują nieprzewidziane skutki, zatem stawiają sobie wciąż nowe cele i nowe idee... I o to chodzi w przypadku tego wiersza...
report
Niestety, nie przemawia. Jedynie zakończenie. Wiersz wyliczankowy, sporo literówek, mnóstwo jednakowych form gramatycznych, w dodatku rymy banalne - Utkwiła/rozłożyła/rozmarzyła/zaśmiała/ciała/przejrzała/konieczności/kości/w zależności/słabości/skłonności/miłości - dla mnie to nie jest dobry wiersz i uważam, że ten temat można było w lepsze słowne szatki ubrać. ;)
report