7 may 2011

poetry

RENATA
RENATA

ballada zapomniana

W sobotę jestem bogiem
w barze tuż za rogiem
barman szalony Mietek
drinki nalewa i krwawą mery

gdy pstrykne palcem
wie czego chcę
dziwki wciąż tańczą
wokól mnie

tylko ty jedna
mogłabyś przystanąć
jestes tak wredna
i nie wrócisz stamtąd

zgubiłaś się w tłumie
odjechałaś gdzieś w polskę
odnalezc cię nie umiem
został balsam pomorski

wszystkie rozumy zjadłem
ze schabowym z pieczarkami
nie szukam cię miła,byłaś
marzeniem pomiędzy szkła butelkami

An - Anna Awsiukiewicz
7 may 2011 at 15:51

Krzymo sprawił że czytając śpiewałam:)

report

Awatar
7 may 2011 at 16:33

ładnie się śpiewa, ref np. zmienny 1/Mietek szalony drinki nalewa i krwawą mery piją samotni i porzucone żony, 2/ Barman Mietek dzisiaj stawia, czerwona Mery tańczy szalona śpiewają szanty żeglarze ..., pozdrawiam

report

RENATA
7 may 2011 at 16:54

dzieki za wpisy i ciesze sie ze podobał sie

report

agnieszka_n
7 may 2011 at 19:07

To można śmiało zaśpiewać! Prawie jak Strachy na Lachy :) Super :)))

report

RENATA
7 may 2011 at 19:22

a lubie ich słuchać ...dzieki Agnieszko

report

agnieszka_n
7 may 2011 at 19:24

też ich lubię, a ten tekst pasowałby do ich stylistyki :)

report

A mnie bardziej Stanisław Grzesiuk ("Zawsze znajdzie się jakiś typ, który będzie się prosił, żeby go stuknąć w ryja, i nie sposób takiemu odmówić" - the best cytata) albo tata Kazika czyli Stanisław Staszewski ("Podłemu życiu plujmy w pysk" - cytata z piosenki "Kurwy wędrowniczki"). A może Muniek Staszczyk i Szwagierkolaska, ale lepiej Grzesiuk... Czy, po prostu, "W Polskę idziemy...". Renato, niesamowite wyczucie klimatu i sytuacji... Tres bien!@

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register