3 april 2011

poetry

RENATA
RENATA

huśtawka

i chcę i niechcę
pragnę i nienawidzę
nieżona jeszcze
i nigdy już

jak mógł rozkochać
tak do utraty tchu
mówi mój a nigdy nie jest
odchodzi i wraca

nie lubię ciszy
i wiecznej prózności
i obietnic tysiąc
dla tej drugiej

-spadaj!
-spadam..
zahaczyłam o niebo marzeniami
pociąg jechał a nic nie bolało

Wiersz zbudowany z ambiwalencji... Jedyna nie ambiwalencja to pociąg... Chociaż...? Pociąg to tez ambiwalencja... Pociagiem sie wyjeżdża, pociagiem się przyjeżdża... Odjazd=przyjazd... jesli odjechałem to przyjadę, jesli przyjechałem to odjadę i znów... Da capo al fine... motywy kolejowe są mi szczególnie bliskie... tekst ze wszech miar udany...

report

Darek i Mania
4 april 2011 at 00:10

"zahaczyłam o niebo marzeniami pociąg jechał a nic nie bolało " i ja tak czuję się po przeczytaniu wiersza :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register