30 march 2011

poetry

RENATA
RENATA

gdzieś między 1943...

Strach nosi szary uniform
strach na głowie ma trupią czaszke
strach glośno stuka podkutymi butami
i wrzeszczy gardłowo w obcym języku

Już za póżno oglądać pejzaże
stanąć przed lustrem w chwilach zamyśleń
poczuć aromat chińskiej herbaty
poczuc woń wrzosów jesieni

Wszystkie epoki i czasy
ciężąrem rozbrzmiewaja w czaszce
te liście tak krwawe i czarne
nawet kruki zawodzą bezradnie

strach ospale stoi na warcie
strach oparty o szary karabin
strach patrzy moze nie zauważy
umrzeć od trwogi i ciszy
  już nigdy nie bedzie za póżno
  ..popatrz nadjezdza kolejny pociąg

Tak.... Jedyne słowo, jakie mi się tu ciśnie, to Umschlagplatz... Obojętnie, warszawski czy lubelski... Icchak Kacenelson, w swoim poemacie "Dos lid fun ojsgehargetn jidiszn fołk" tak pisał: "Przybądźcie tu z Sobiboru, z Treblinki i Oświęcimia,/Z Bełżca nadejdźcie, i z Ponar, skądkolwiek, z daleka i z bliska/Z milczącym wołaniem o pomoc i z otwarymi oczyma/Przybądźcie tu do mnie zewsząd, z mchów zgniłych, i z głębi bagniska!//Zjawcie się wyschli, zdeptani i wysłuchajcie zaklęcia,/Otoczcie mnie korowodem, ciżbą w milczeniu zastygłą-/ Dziadkowie, babcie i matki ze swymi dziećmi w objęciach,/Kości zmielone na proszek z ciał przerobionych na mydło!". Lecz, jak pisze Renata, "strach ospale stoi na warcie", a "Wszystkie epoki i czasy/ciężąrem rozbrzmiewaja w czaszce". bo "nadjezdza kolejny pociąg" i "wrzeszczy gardłowo w obcym języku"... Ogromne, zracjonalizowane emocje... Znakomite wyczucie formy... Intuicyjne... Funkcja impresywna języka przede wszystkim, chociaż Fatyczna..., podtrzymująca dialog... Bo ten dialog trzeba podtrzymywać...

report

P
30 march 2011 at 19:28

zatrzymałem się w okolicach września - podoba mi się.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register