24 february 2011

poetry

RENATA
RENATA

niekochanie

Wpół do drogi ,wpół do drzwi
telefon dzwoni muszę wyjśc
tak mi się nudzi z tobą w chałupie
ryczysz jak krowa ,więc mam cię w dupie

Wyjśc gdzies na miasto i ukryc się
schować się w lesie,nie znajdziesz mnie
jesteś wciąz moja ale cię nie chcę
byłas mym światem teraz powietrzem

Byłeś mym szczęściem i znakiem na drodze
motylkiem w brzuszku jak sam czarodziej
teraz patrzeć na ciebie nie umiem
zamykasz się i nic nie rozumiesz

W jednym domu a dwa światy
lubię się bawic ,a ty gre w karty
jesteś ciszą a ja burzą
w takim chaosie nie można zyc dłużej

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register