9 february 2011

poetry

RENATA
RENATA

JOANNA D;ARC

Krew,śmierć i pożoga
miraz francuskiej korony
płoną ciała,stosy ,trwoga
w morzu czerwieni chce anglik nałożyć

Twarda i nieulękniona
dziewczyna prosta z pola
królowi idzie założyć koronę
taka jest Boga wola

Oj ,Joanno,dziewico ,panno
ten szept,ten szum,ten głos
w młodzieńczej głowce opętanej
wśród wojny prowadzi cię na stos

Ta zbroja i ten miecz
bohaterko Orleańska
da królowi korone ,tobie śmierć
a krajowi początek zwycięstwa

stateless
10 february 2011 at 13:13

musi Pani tak patetycznie?

report

P
10 february 2011 at 13:22

i te przecinki po oczach......i nie ma to jak zabieg inwersji /dziewczyna prosta z pola królowi idzie założyć koronę taka jest Boga wola/

report

Paweł P.
10 february 2011 at 13:26

Tkwi tutaj jakaś martwa retoryczna szlachetność, jakby wydobywana zbyt zawzięcie. Styl jest dosadny i właśnie ta dosadność w połączeniu z patosem, budzi we mnie jakiś komizm i przeczucie fałszu.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register