|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (1247) Prose (22) Diary (96) Photography (218)
Postcards (34) About me Friends (122) Collections (4) | |
Mijają puste dni z kalendarza
i białe noce pachnące wódką
życie nie ustaje w zadziwianiu nas ironią,
a anioł śmierci walczy o swoje
Armagedon zaczął się w mojej głowie
szare komórki pękają od myśli
Boga nie ma ktoś tak powiedział
więc dlaczego ja ciągle z nim gadam
Tyle ludzi obok przechodzi
tacy puści jak roboty
choć wśród nich mieszkam
szukam wciąż szczęścia
a jestem taki samotny
Samotność to udręka, samotność we dwoje męka.
report