|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (1247) Prose (22) Diary (96) Photography (218)
Postcards (34) About me Friends (122) Collections (4) | |
z ciemnej dziury ciemną nocą
otwieram szeroko usta
z ulgą stwierdzam potęgę i siłę
i kolejne nawroty haustów wampira
kulturalnie zderzeni groteską
szybko biegnę dając siebie
wyraz nadwyraz zdziczały
na swój rozum upaja się wwierca
zadaje prymitywny ból doszczętnie dusi
duszę i jazda zawrotna na stojąco
mówi mikroskopijnie fałszywym tonem
tonę zbyt długą odlegością gotowa wciąż
wampir selekcjonuje kolejne ofiary
Klimat delikatnego, podskórnego horroru... Podskórne zło drąży po skórą delikatnie kanaliki, jak Sarcoptes scabiei. Więc trochę swędzi, ale trochę... Jak "wyraz nadwyraz zdziczały"...
report
super! :))))
report
dzięki ..nieszczególnie polecam przeżycie czegoś takiego
report
podklejam! pasuje jak ulał :))))))))
report