Nic mnie tu nie trzyma

Co nie zdążyło schować się pod ziemią,
zwęglone i martwe klei się do rąk. Kto
poczuł aż taki wstręt, że podpalił, widząc,
jak to się rozpędza, otwiera oczy, chce żyć?

To już nie moja ziemia, tylko pusty dom
z zapadającą się podłogą. Niebo osiwiało,
słyszę, jak krztusi się od dymu. Oszalałam?
To na co patrzę jest prawdziwe,
samo się nie wymyśliło, nie spaliło.

Czy ktoś zna takie miejsce, pominięte
w spisach, gdzie ogień najpierw grzeje?
To nie musi być ziemia, jest mi
wszystko jedno. Nic mnie tu nie trzyma.

Wanda Szczypiorska
5 june 2010 at 13:01

Pani Mirko, czy to się wydarzyło? Bo pierwsza zwrotka jest jak skarga na coś, co się stało. Pozostałe właściwie też.

report

Mirka Szychowiak
5 june 2010 at 13:07

Pani Wando, musiało coś się stać. Nigdy nie wymyślam wierszy, bohaterów. W moich tekstach jest wiele imion - są to zawsze żywi ludzi, których albo znałam, słyszałam o nich, widziałam. Podobnie jest z "dzianiem się". Niekoniecznie wokół mnie - czasem stoję z boku i nasluchuję. W tekstach podmiotem lirycznym bywam, ale nie zawsze, mówię też pierwszym głosem w czyimś imieniu. Ale zawsze to, o czym piszę - zdarzyło się. dziękuję za komentarz

report

Mateusz Melanowski
5 june 2010 at 20:25

Pani Mirko, a mi się nasunęło po kolejnym Pani wierszu, że te pytajniki i mocna, dobitna pointa sprawiają, że jest Pani rozpoznawalna. Pozdro.

report

Mirka Szychowiak
5 june 2010 at 21:39

Pytam dużo, właściwie ciągle pytam, bo tylu rzeczy jeszcze nie wiem. Dziwnie dobrze się czuję z tą niewiedzą:) dzięki.

report

Jarosław Trześniewski
5 june 2010 at 23:36

Kolejny bardzo dobry wiersz. I swietna wizja krztuszącego sie od dymu nieba. Czasami trzeba tak - na odwrót. Pozdrawiam ciepło z Ustki:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register