29 november 2010

poetry

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Trans-plantacja

To nie mój klimat, 

wciąż zmarznięta nie umiem
zimy przebiec na skróty.
Kożuchem taty dogrzewam
w sobie małą chuligankę.

Pamiętam, że każdego
lata uprawiała na policzkowych
wyspach piegi, inaczej niż zastępy
bladych ciotek, koczujących w cieniu.
Nie bała się niczego.

Wszystko było ważne i rozpoznawalne.
Uciekało się przed złym, doganiało
trochę lepsze. Dzisiaj na wyspach,
w sztucznych stawach, hoduję ryby.

Wanda Szczypiorska
29 november 2010 at 12:03

To też nie mój klimat. Z tobą Mirko cieplej. Ciepło i przytulnie, bo się wierzy każdemu słowu. Mogłabyś to oczywiście pisać w dni upalne, a ja bym wierzyła SZTUCE, dziełu.

report

Marion
29 november 2010 at 12:28

Tak umieć zamknąć w wierszu różne obszary życia i emocji - to mistrzostwo. Cenię Twój warsztat, Mirko. Począwszy od doboru środków językowych - tytuł "trans-plantacja" już daje wskazówkę, stanowi trop interpretacyjny, po kreację bohaterki. Lubię ją i podziwiam. Lgnie się do kogoś takiego, kto jest pełen dobrej energii, dzielny mimo przeciwności.

report

grażyna koszewska
29 november 2010 at 19:07

A mój jak najbardziej i Klimat wiersza i klimat za oknem;-) "Kożuchem taty dogrzewam w sobie małą chuligankę " - to jest boskie!

report

Darek i Mania
9 january 2011 at 00:59

po przeczytaniu wiersza zaraz cieplej mi się zrobiło ,pięknie opisane

report

paweł malcik
9 february 2011 at 19:51

miło poczytac poezję. pozdrawiam

report

Withkacy
1 july 2011 at 10:43

Bardzo dobrze podany kąsek.

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
19 july 2011 at 13:27

Realistycznie i interesująco.

report

LadyC
12 august 2011 at 22:30

Ja jak zwykle spóźniona. Nie szkodzi. Twoje teksty działają na mnie tak, że czasem myślę, że pisze je jakieś moje alter ego. Bo je tak czuję, jakby były moje, głeboko moje.

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
3 september 2011 at 21:48

Teraźniejszość splata się z przeszłością w realny, a jednocześnie absurdalny obraz świata...

report

issa
12 october 2011 at 08:07

"Dzisiaj na wyspach, w sztucznych stawach, hoduję ryby". Ryby, ryby dla "małej chuliganki". Dobrego.

report

Darek i Mania
18 november 2011 at 22:02

zbliża się kolejna zima a po autorce śladu nie ma -wracam do tego wiersza jest piękny (ale też pewnie dlatego bo i ja mam taką huligankę ) :)

report

oczy jak pustynia
3 january 2012 at 18:38

czytam po raz wtóry i nie ukrywam, że wolałabym zostawić "łapkę" ale skoro "nie ma" muszę pochwalić. świetny:-)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
15 january 2012 at 13:00

Intryguje mnie wciąż ta mała chuliganka :)

report

Jaro
30 june 2014 at 11:51

fajne:) podoba się:) a nie widziałem wcześniej:) cóż wcześniej też miałem akwarium,ale staw to byłoby coś:) i tak ze wszystkim:)

report

Emma B.
30 june 2014 at 11:59

jak dawno opublikowane, może coś aktualnego się pojawi, taki wiersz jak "Panny z Wilka"

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register