Nie będę

I wtedy w nocy przyszedł las.
Ukryję cię - powiedział.
Zamknęłam się w drzewie, najniżej
jak mogłam - blisko korzeni.

Strachu, strachu, gdzie jesteś?
Nie ma mnie - skłamał.

Kiedy przypływa sen, we mnie
wszystko się budzi, tylko spokój,
ten raczej głuchoniemy stróż - śpi.

Samotność rozrosła się jak chwast
i jest coraz ciaśniej. Można do siebie
mówić, można nawet pytać, ale
milczenie najmniej boli.

Między nami ubywa tchu, nadchodzi cisza.
Czekam na nią, pilnując korzeni.

Towarzysz ze strefy Ciszy
31 may 2010 at 14:58

lecz coz to? wrazenie jakby ktos balansowal na granicy strefy Ciszy... gdy w nocy przychodzi las... On czasem sie boi nas bardziej niz my jego... warto znac kilka jego slow by chowajac nas wsrod korzeni nie stracil poczucia ze gosc w dom- Bog w dom...

report

Igor Bielenik
31 may 2010 at 17:25

wspaniały wiersz!

report

Wanda Szczypiorska
12 june 2010 at 14:39

Przegapiłam taki piekny wiersz. A wiec dołączam Pania do autorów nie do przegapienia

report

Jarosław Trześniewski
12 june 2010 at 14:46

Mirko , oczywiście - że piękny; a ta fraza :):):) -kiedy przypływa sen, we mnie wszystko się budzi, tylko spokój, ten raczej głuchoniemy stróż - śpi. Pozdrawiam:):)

report

Monika Miriam Kowalczyk
17 august 2010 at 12:23

Dwie pierwsze zwrotki są genialne! Szkoda że ta bajkowość trochę rozeszła się po korzeniach, ale i tak mi się podoba.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register