28 june 2010

poetry

Mariusz J.
Mariusz J.

Dwadzieścia lat później

Za każdym razem gdy przekraczam próg mieszkania
jestem starszy o dwa kroki.

w łazience popękał sufit
a włączony telewizor nie zagłusza
udawanych orgazmów
terapeuta zaleca abym nie pożądał
bioder niedożywionych kobiet
wyidealizowanych pod prysznicem.

jak przywrócić zdolność odczuwania ukojenia
gdy nie ma komu zgasić światła?

Sztelak Marcin
28 june 2010 at 11:11

I jak się tu nie zgodzić...

report

Wanda Szczypiorska
28 june 2010 at 11:51

Dobry. Co wers, to ciekawe odkrycie. Od starzenia się po każdorazowym przekroczeniu progu, po wyidealizowane kobiety.

report

Jarosław Trześniewski
28 june 2010 at 14:20

Bardzo dobry wiersz:):) pointa znakomita:)

report

Mirka Szychowiak
28 june 2010 at 16:49

puenta najsłabsza:), reszta świetna

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register