16 july 2010

poetry

Mariusz J.
Mariusz J.

Autobiografia

wola była częścią obrazów w głowie. startym kolanem,
twarzą bez numeru PESEL. dorośli mówili metaforami i czasami
zabierali w podróże na koniec świata z pustą wystawą sklepową.
gwiazdkę chciałem obchodzić kilka razy w roku. niekoniecznie
przed czarno-białym telewizorem z kanałami dla głuchoniemych.

ursynów mnie wychował. zapachem osiedli i przygodami z książek.
podwórkowa przemoc nauczyła słów z katalogu ironii i niedomówień.
wtedy przeskoczyłem najwięcej ogrodzeń. słuchając radia otwierałem drzwi
Huxleya. świat stał się dużo większy, kiedy koleżankom urosły piersi.

mokotów opisuję jako miejsce, którego nie rozumiem. stare drzewa
przypominają o braku włosów. kurz na meblach o rachunkach za życie.
juz dwie kobiety posługują się moim nazwiskiem. nie potrafię mieć
trzydziestu lat. trzeba zmienić adres zameldowania.








xxxx
16 july 2010 at 11:26

smutny, refleksyjny

report

Aleksander Selkirk
16 july 2010 at 13:06

nie potrafie miec trzydziestu lat---spokojna glowa, umiejetnosc te nabywa sie nolens volens; fajny wiersz

report

Hana
16 july 2010 at 15:22

no no ciekawa autobiografia...;)

report

Jarosław Trześniewski
16 july 2010 at 15:45

a mnie wywaliło poranny komentarz , z powodu vis maior:):) Bardzo dobry wiersz, dobrze ze usunąłes gwiazdke z wyjasnieniem, topografia Warszawy chyba jest wszem i wobec znana:):) Pozxdrawiam cieplutko:)

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
16 july 2010 at 22:03

a moim nazwiskiem nie posluguje sie zadna kobieta, chociaz pare nagrobkow jest nim zainteresowanych. tez nie umialem miec 30 lat ale rok jakos da sie przeczekac w cieniu niedomowien

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register