|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (229) Prose (3) Diary (5) Photography (7) Books (1)
Postcards (4) About me Friends (50) | |
natarczywe wcieranie mydła w oczy
sprawiło, że kulki komosy zamalowuję na szaro.
na sznurach wyżęte prześcieradła
wysychają z trywialności,
która przypominała sierpniowy zachwyt
nad koszami pomidorów.
autobusy mechanicznie odjeżdżają z przystanku,
na którym młodzi wypisują swoje credo,
doświadczają pierwszych pocałunków
albo gaszą potajemnie palone papierosy.
drzewa znów mają liście,
a ja jestem - głupia.
2011.
:))) może i głupia ale dość zdolna. dobre. ;))
report
ciekawe i pełne gry słów; jednak ostatni wers totalnie nie pasuje do reszty; mi by lepiej brzmiało .......”...a ja się gubie w szaleństwie.......”
report
świat kręci się w kółko liście rosną spadają szurają pod nogami za chwile wcale ich niema, czekamy do pąków i znów liście rosną, spadają...
report
to jest nas dwoje ;)
report
"sierpniowy zachwyt nad koszami pomidorów" - nic nie poradzę, Agnieszko, rozproszył mnie na amen :) "addio pomidory" z wyciągniętą mordką Michnikowskiego włącza się samo
report
uwielbiam KSP. prawdziwy kunszt jeśli chodzi o teksty i klasa sama w sobie :)
report
pokaz mi nieglupiego czy glupiej, dam konia no i klorestwo:)))
report
Dziękuję wszystkim za wpis i oceny. Pozdrawiam :)
report