15 february 2011

poetry

agnieszka_n
agnieszka_n

przenikając... (ekfraza II)

podobno miałam kiedyś 
dwa księżyce i jasnością 
przenikałam pod skórę.

długie palce
zagarniały mnie całą
zamykałeś oczy,
wierzyłam.

po pokoju
rozlewa się indygo
i na plecach został ślad
po wargach.

dotykam ściany. rozpoznaję
cień w kształcie opuszków,
cisza śmieje się prawie do łez.

15.02.2011

odnośnik:
 http://truml.com/rafal.muszer/photography/48733

Waldemar Kazubek
15 february 2011 at 23:31

Podoba mi się. Nie wiem tylko co to jest indygo.

report

JoT Eff
15 february 2011 at 23:33

widocznie nie jesteś kolorystą, bo byś wiedział.

report

An - Anna Awsiukiewicz
16 february 2011 at 09:07

Ślicznie:) bardzo na tak:)

report

Natali
16 february 2011 at 09:31

"podobno miałam kiedyś dwa księżyce i jasnością przenikałam pod skórę" piękne - przenosi natychmiast "w obraz" - ależ Ty masz lekkość przekazu. Bardzo mi się podoba. Łapka w górę :)))

report

SHADOW
16 february 2011 at 11:05

Dobre, to wszystko kiedyś, kiedyś, k i e d y ś

report

Withkacy
16 february 2011 at 12:30

dwa księżyce i jasnością przenikam pod skórę

report

Wiktoria Danielewicz
16 february 2011 at 12:33

mnie tez się podoba:)

report

gabrysia cabaj
16 february 2011 at 12:39

no i nałożyłaś słowami tyle delikatnych emocji

report

gabrysia cabaj
16 february 2011 at 15:15

nie wiem, jaka cholera jasna dała minus!!!!!:((((

report

q
16 february 2011 at 16:45

jakiś zawistny grafoman! też to przerabiałem :> a wiersz wyróżniający się, zostawia w tyle większość trumli! A do tego bliska mej duszy wrażliwość. Pozdrawiam Agnieszko

report

Darek i Mania
17 february 2011 at 01:51

śliczny wiersz :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register