|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (229) Prose (3) Diary (5) Photography (7) Books (1)
Postcards (4) About me Friends (50) | |
wieczór tańczy w oknie
szeptem kruszysz ciszę
a palcami gładzisz rzęsy
nawet wierzę
gdy mówisz że
to najważniejsze
od szesnastej nie jestem już
mistrzynią w zaciskaniu pięści
i zębów
rozpuszczam włosy
dobry duch jak aromat
roznosi się po kątach
ciała przez dłonie odcedzamy
z tęsknoty
25.01.2011
a gdyby bez dopowiedzeń? "wieczór kruszysz ciszę gładzisz rzęsy ........ ........" - chocby tylko dlatego, że obawiam się palców w oczach... bo potem, tzn. dalej całkiem nastrojowo... pozdrawiam J.S
report
Podoba mi się 3 i 4 strofka. Puenta już mniej. I oczywiście zgadzam się z Jackiem w kwestii dopowiedzeń.
report
szeptem kruszysz ciszę a palcami gładzisz rzęsy - ten fragment rzeczywiście odstręcza od dalszego czytania, mniej więcej z tych powodów, o których wspominali przedmówcy.
report
wycinam te rzęsy i resztę zatrzymuję ;)
report