17 september 2010

poetry

agnieszka_n
agnieszka_n

***[dni wymiotują deszczem...]

Dni wymiotują deszczem.
Zimne powietrze przeszywa na wylot.

Cuchnie. Rozkładają się wspomnienia. 
W wąskich żyłach zamrażam błękitną wiosnę.

Nocą odparowuję. Cisza przylega do skóry.
mam szczęście- w doniczce na parapecie,
ale w dzień zapominam o podlewaniu...

11.09.2010

Paganini
17 september 2010 at 20:44

Lubię Ciebie czytać i to bardzo. Pozdrawiam

report

Withkacy
17 september 2010 at 22:15

wiersz dobry, rozgoryczenie nadaje mu potęge

report

agnieszka_n
17 september 2010 at 22:24

Dziękuję bardzo, Panowie:))

report

Paweł Kołodziejski
17 september 2010 at 23:27

Ag, świetnie Kreślisz klimat. Skromnie z ozdobnikami, krótko frazami, sugestywnie i dobitnie. czytając czuję wilgoć zgniłych liści, jest mi zimno, chlupie w kaloszach i ...czuję się potwornie samotny wobec tego co nade mną, przede mną i obok mnie. potem uciekam w siebie i tam szukam iskry - najczęściej próżno. wybacz taką pseudo rekonstrukcję ale tak się przeczytało i tak się bardzo!!! spodobało. jeden zgrzyt:"w wąskich żyłach zamrażam błękitną wiosnę" {w żyłach zamrażam wiosnę - nie lepiej?} pozdrawiam pod wrażeniem

report

agnieszka_n
18 september 2010 at 14:55

Bardzo dziękuję za tak wnikliwy komentarz. Miło mi, że wiersz się spodobał:) Pozdrawiam :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register