17 january 2012

poetry

Leszek
Leszek

Moja ścieżka

najpierw była mała
malusieńka
włóczyła się tam i ówdzie
południową częścią kraju
gdy okrzepła
rosła z miastem
które nazywało się Nowe
dla niej w nim
wybudowano przedszkola i szkoły
sklepy, bary mleczne

byli w nim koledzy
pierwsze miłości
które oddech zatykają
nie pozwalają wykrztusić słowa zaklętego

ze ścieżki wyrosła ulica
już nie była uliczką w osiedlu
lecz autostradą pędzącą w głąb kraju
trudną i wyboistą
pełną znoju

toczyła się tam i tu
połączyła się w dwu strumieniową
od niej odbiegły dwie ścieżki
uliczki życia znowu nowe

gdzieś daleko zostało miasto
które nazywało się Nowe
droga dobiegła nad morze
zatrzymała się tutaj na stałe
zaplątała w zielonym mieście
które kojarzy się z koszem
tutaj zapuściła swe ścieżki
wyrosła w ulice i place
pojawiły się tez całkiem nowe
i one
ponownie zdążają do świata

Leszek K.
http://leszek-blog.blogspot.com/

soniainos
17 january 2012 at 12:33

Ciekawie opowiedziana historia. Na formie się nie znam. Podoba mi się autostrada - trudna i wyboista, pełna znoju - prawdziwe aż do bólu

report

Leszek
19 january 2012 at 12:36

:)

report

milena
20 january 2012 at 13:09

znowu nowe... niestrudzenie; pozdrawiam :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register