On mnie podglądał
nie ja jego
on rozumiał
cel i sens życia
to on usiłował mnie nauczyć
ja zarozumiały
gruboskórny
nie chciałem słuchać
Rozwalony w fotelu
ważny swą wysokością
siłą
że pozwalam mu żyć
istnieć
zarozumiały
On rozumiał tajemnicę
wspaniały - swą odwagą
podszedł do nóg
walczył z grabkami
o robaka – dla dzieci
Małe odważne ptasie serce
matki
Leszek K.
Ładny obrazek uchwyciłeś, mnie w środku miasta takich brak. Warto dopracować szczegóły, wkradły się rymy, nie wiem, czy celowo, no i zaimki, może niekoniecznie... , jak też ostatnie wersy, myślę zbędne. Sympatyczny ten drozd, a peel, dobry obserwator! :-)
report
Wiesz rozumiem o czym mówisz. Ale zaimki służą do podkreślenia wagi słów, a rymy? Zaznacz które Cię denerwują. Trudno też mi zrezygnować z ostatnich wersów. To motto wiersza. ale podyskutować możemy. Czuję że wiesz co mówisz
report
Ciebie ptaki a mnie kwiaty uczą:)przyroda mądrzejsza:)Fajnie:)
report