2 november 2011

poetry

Leszek
Leszek

Pisk

Wczoraj usłyszałem pisk na dializie
ten który każdego przeraża
zwykły pisk  monitora
wyłączony ręką lekarza
 
Wczoraj na dializie zabrzmiał pisk
dla tego którego już nie ma
tak jak my przybył by żyć
do domu już nie wróci
 
Wczoraj na dializie powietrze rozdarł pisk
komuś - udręka się skończyła
wezwał go do nieba ten pisk
też czekała na niego żona
 
Leszek K.

. .
2 november 2011 at 18:27

Dziwny tekst. Z jednej strony widzę jego słabości, słysze nierówności, zgrzyty. Z drugiej - wierzę mu i słyszę też - nie pisk, tylko podniesiony, histeryczny głos podmiotu. I chyba to jest wazniejsze.

report

Leszek
2 november 2011 at 18:45

Bo on ma krzyczeć, głośno, aż do nieba, to jego cel. Inne rzeczy są temu podporządkowane, nad nimi się nie skupiałem

report

Leszek
2 november 2011 at 18:46

A tak naprawdę to wtedy zmarł mój kolega, chciało mi się krzyczeć, i wykrzyczałem

report

issa
2 november 2011 at 19:35

To z Tobą pożarłam się trochę o pląsy w motylkobłoczkach, z których wynikają: nieznacząca pamięć tylko na czas czytania i niekończące się pajęczyny matrixa, który więcej nikogo nie obchodzi, odkąd po godzinie spadł z pierwszej strony. Natomiast tutaj inaczej, właśnie tak jak mówi figa. To jednak nie autor, to tekst niezawodnie wie i mówi, czy został napisany tak naprawdę po coś. Dobrego.

report

Leszek
2 november 2011 at 21:07

Wiersze są pisane z różnych powodów, dla poprawienie nastroju też. Nie bądź taka poważna, lekka podkasana muza też ma rację bytu. Widzisz ja na co dzień mam po dziurki w nosie tych mocnych, niezapomnianych atrakcji. Dlatego kocham wspaniałe motylki. Pozwalają zapomnieć, choć na chwilę.

report

issa
3 november 2011 at 10:52

"Wiersz tak naprawdę po coś" wcale nie oznacza "wyłącznie śmiertelnie poważny". To nie o to chodzi, Leszek. Może być zabawą, komedią, pełną wdzięku błahostką; takie również się zapamiętuje. Muza sobie może być, jaka tylko chce: schowana po nos w kożuchu, podkasana, goła, w szortach i tiszercie itede, itede. Ważne jedynie, czy jest tępą niewolnicą MojegoJa autora, i spełnia tylko jego pragnienia, czy śpiewa, bo szuka jakiegoś "Ty". Które jest w świecie Innym niż "Ja". I dopiero takich tekstów się nie zapomina.

report

Leszek
3 november 2011 at 12:55

Miło się z tobą rozmawia issa, ale to o czym mówisz jest dane mistrzom w tym fachu. Ja się takim nie czuję. Czy dlatego mam przestać pisać, czy pisać tylko do szuflady. Ja traktuję to jako zabawę. Wyjdzie wiersz to bardzo fajnie, nie wyjdzie , trudno. Bawmy się poezją

report

gabrysia cabaj
2 november 2011 at 22:35

dasz wiarę, że to dobry wiersz? "zwykły pisk monitora"

report

Leszek
3 november 2011 at 08:56

Dzięki Gabrielo, wiesz że cenię sobie Twoje zdanie

report

gabrysia cabaj
3 november 2011 at 10:55

nie wiem, Leszku, czy słusznie, bo jednak inwersja, która wskazałam, nadal lekko psuje wiersz:)*

report

Leszek
3 november 2011 at 12:47

Teraz zaskoczyłem, wybacz mi niedomyślnemu

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
5 november 2011 at 16:24

Czytam Twoje wiersze, chociaż rzadko komentuję... Msz - ten jest najlepszy :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register