2 november 2011

poetry

Leszek
Leszek

Jak motyle

spotykamy się  w marzeniach
królowe jednej chwili, 
jednego westchnienia 
świata iluzji
delikatności, niewinności

jak motyle
wybuchem piękna
błyskiem  zachwytu
z brzydoty
na piedestały
w cud natury przekształcony

co jest piękne
co brzydkie
gdzie reguła
czym się kierować

w świecie marzeń

Leszek K.

gabrysia cabaj
2 november 2011 at 12:48

ostatnie "jak motyle" niepotrzebne - wiersz by zyskał

report

Leszek
2 november 2011 at 14:41

Jakoś nie mogę z tego zrezygnować, sam nie wiem dlaczego. Bardzo mi miło Gabrielo

report

Arwena
2 november 2011 at 16:05

po co się upierać, bez motyli lepiej

report

ike
2 november 2011 at 16:10

już ja was znam, wy, królowe od delikatności i niewinności; skąd tyle serc wyżartych na żywca, co ? hey

report

Leszek
2 november 2011 at 16:19

no właśnie, wyżartych na żywca, a potem biedni wiersze piszą, dręczą się i męczą ( Dobra, jak już tak nalegacie )

report

Darek i Mania
5 november 2011 at 15:17

a to dobry wiersz nie mam co tu marudzić -spodobał się :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register