moja matka zawsze miała ciepłe dłonie
nawet zimą nie nosi rękawiczek
dotyka kołysanką
boję się że może kiedyś zniknąć w pudełku z nostalgią
tam gdzie zerwane naszyjniki
będzie wtedy we mnie więcej nieuśmierzonej wściekłości
po nocnych retuszach portretów
muszę pilnować świtu bo kradnie paciorki
ukrywa je głęboko w pościeli
śpię a jednak czuję
czuj czuj czuwaj ! a jednak ta niezgodność czasów 1. i 2. wersu raczej gmatwa przestrzeń? "kiedyś" 2. strofoidy wymaga chyba większej ekspozycji? gdyby poprzedzała " może "? i podobny manewr byłby do rozważenia w kolejnej części z "wtedy"? te zaimki grają szczególnie wtedy, gdy zajmuję dobre miejsce we frazie :); hey
report
Rady dobre, nawet tapiry muszą się zgodzić. W wersach 1. i 2. niezgodność czasów zgodna z zamiarem. Uczę się. :) Pozdrawiam.
report
zrezygnowałabym z dwuwersu o wściekłości.
report
Nie da rady. Jestem niereformowalny w tym względzie. Uwścieklam się. :)
report
Laura ma rację, a ja zapytam czy w pierwszej strofie nie powinieneś zdecydować się na jednolity czas, " ma ciepłe dłonie " , " nie nosi rękawiczek " lub czas przeszły w obu przypadkach.
report
Czasy są takie jak powinny być, wydaje mi się że nie ma tu błędu, jest to ważniejszy element tekstu. Pozdrawiam ciepło. :)
report
Sama nie wiem, czy zgadzam się z komentarzem rudaszki, może jednak nie należy czasów ujednolicać.
report
ha ostatnia zwrotka taka wałęsowsko zakończona :)) śpię a jednak czuję :)) w pierwszej koniecznie uporządkować czas -nie nosiła ..dotykała " albo zawsze ma ciepłe dłonie :))
report
A ja bym się tu kłóciła :) Nieujednolicone czasy tworzą wrażenie niejednoznaczności. Od razu zadałam sobie pytanie: żyje ta mama jeszcze, czy nie? To jeszcze melancholia, czy już dramat?
report
ja też zadałem sobie to samo pytanie -ale odpowiedż jest jedna -nie można żyć i nie żyć no chyba że filozoficznie - wolałbym poczekać na odpowiedż autora co miał w zamyśle :) nie lubię się kłócić ;)
report
Sytuacja jest niejednoznaczna, wbrew pozorom życie przynosi tak dziwne zdarzenia i ich konsekwencje że określenie pewnych stanów wydaje się być niemożliwe, a jednak w naturze ludzkiej leży potrzeba nazywania wszystkiego, jeżeli coś nie ma nazwy to nie istnieje. Dlatego też "filozoficznie" to całkiem dobre określenie, matka fizycznie istnieje.
report
moja matka zawsze miała ciepłe dłonie - to zabieram:) Podoba mi się wiersz:) Lubię o mamie - już dawno jej nie mam:)
report
Dziękuję, pozdrawiam.
report
śpię a jednak czuwam
report
Jak zając pod miedzą.
report
Dariusz - no to pax.
report
:)
report
"muszę pilnować świtu bo kradnie paciorki ", świetne.
report
Dzięki imienniku, pozdrawiam.
report