zaczyna się mężczyzną i kobietą
co pospołu spłodzili kilka uczuć
a te samopas puszczone
w kazirodczych związkach
następne rodzić zaczęły
ale coraz bardziej ziemskie
pospisywane na kartkach
podobno oni mogli żyć bez gdyby
i z niczyjego błota zostali ulepieni
w stada łączą się gliniani
mają w ustach cytaty imion
z powycieranymi literami
nieudane falsyfikaty bogów
pozbawione snów kruszeją
głusi i niemi mieli wspólny język
halo czy ty mnie jeszcze słyszysz
Dlaczego taki rozjechany jest ten tekst? Nie słyszę, bo zwrotnica niesprawna.
report
Moja znajoma taki stan nazywała "rozłabudaniem". Zwrotnica i szyny leżą na złomie a tekst jedzie po glinianym torze. Dwoistość natury ludzkiej zrobiła szpagat i dzięki temu jest nadzieja że zwycięży prostolinijność. :) A tak na poważnie, to nie wiem co Ci odpowiedzieć. Pozdrawiam.
report
uczucia puszczone samopas będą się puszczać :) święte słowa :) bardo fajnie napisane, Krzychu
report
Oj, puszczają się na potęgę od dawna. :) Pozdrawiam Aniu.
report
Ale będę miała uciechę, panie Krzysztofie. Czasem warto coś przeoczyć, bo potem jest tak, jakby się dostało tomik w prezencie.
report
Mam nadzieję że nie zawiodłem. Dziękuję i pozdrawiam
report