Kiedy pora umierać

najspokojniejszym miejscem jest weranda
deski wokół pianina kochają dąb
który umie utrzymywać huśtawkę pod niebem
przez lornetkę można patrzeć na dwa sposoby
kiedy nie ma chętnych do rozmów
i trzeba domknąć skrzypiące okna
nocą zwidami gra co godzinę kurant pamięci
w tym starym domu przy ulicy panny wodnej
życie parzy przez szkło szklanki
a porcelanowa filiżanka nie lubi pośpiechu

An - Anna Awsiukiewicz
30 july 2011 at 11:05

Tylko nie umierać:)Lubię taką ciszę-ładnie:)

report

Krzysztof Konrad Kurc
2 august 2011 at 18:19

Zawsze warto żyć. Nawet w ciszy. Pozdrawiam Krzysiek

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
30 july 2011 at 14:12

liryka aż paruje - nic tylko ująć delikatnie za kruche uszko i spijać :) pozdrowienia, Krzyśku - z kostką cukru dla Ediego :)

report

Krzysztof Konrad Kurc
2 august 2011 at 18:21

Dzięki Kasiu, Pozdrawiamy Krzysiek i Ed. Podzieliliśmy się cukrem. :)

report

Withkacy
7 august 2011 at 19:11

podoba się

report

Krzysztof Konrad Kurc
17 august 2011 at 17:48

cieszę się

report

Wanda Szczypiorska
27 october 2011 at 23:12

Łapka, panie Krzysztofie to znak dla mnie , który wiersz przeczytałam, ale i wyraz aprobaty.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register