lubię gdy opowiadasz ochrypłym głosem
o miłości w pociągach i na przystankach
po drodze mylisz leśne polany i cmentarze
w pamięci tuż przy ścieżce rosną poziomki
nocą zapach był dużo silniejszy od strachu
że wygrany zakład przestanie obowiązywać
przyjaźń nie zauważyła wojny na chwilę
zmieniła krajobrazy po drugim pocałunku
nad rzeką wciąż można znaleźć te jagody
trujące na zbyt krótko wszystkie uczucia
poznałem zakończenie które stało w oknie
sen dopalał się wraz ze wschodem słońca
zaczynam wierzyć że kiedyś byłeś młody
gdybym się nie logowała, to bym się zalogowała - do tego wiersza :)
report
Bardzo mnie cieszy Twój pozytywny komentarz. Bałem się że za mocno rozgadałem ten tekst. Pozdrawiam
report
Dzięki
report
dobry
report
Czytam i czytam i coraz bardziej mi się podoba.
report
Takie komentarze cieszą najbardziej. Pozdrawiam Krzysiek
report
Warto było zajrzec:)
report
Ja też zaglądam. :) Pozdrawiam
report