Gdyby nie ta czysta woda odczytałabym to inaczej
płynąć ulicą
pragnąc być blisko
tylko ta syrenka
o kilka lat młodsza
zawróciła głowę
zapomniałeś
wypłynęłam
by odnaleźć
odskoczyłeś nagi
a ja zlana potem
dziadek mówił że sny
nie zawsze się sprawdzają
lubię te wiersze, w których jest obecny dziadek An, :)
report
Obawy kobiety wrażliwej w zmaterializowanym jednak nierealnym śnie. Czuję się obawy w dłoni autorki, i wolę ewentualnego spotkania ze spełnieniem, chociaż wypatruje, i dba o to, by nie pojawiło się na linii horyzontu fatum. Dobry sztych. "Sarenka" należy do hojnych gestów poetki. Interesujące, że s a r e n ka i s y r e n ka to powabne stworzenia. Z przyjemnością, An.
report
Saro jaką Ty masz wrażliwą duszę--dziękuję :)
report
Znowu ten Dziadek. Podobasie:-)
report
Prawdę mówiąc ten dziadek ostatnio cały czas za mną chodzi---też go lubię-hihi:)
report
To zaczyt dla mnie :) Dziękuję Krzymo:)
report
ten dziadek mnie czaruje, plusŁ=
report
Dziękuję Jurku:) Też jestem nim zauroczona-hihi:)Jestem wdzięczna światu za pomysł podany na tacy:)Myślę że dziadek zostanie ze mną na jakiś czas:)
report
ja nie mam wyboru:)
report
No tak-ale szaaaa:)
report