druga w nocy.
zapada litościwa kurtyna
nad sprawiedliwie pokaraną zbrodnią
i wszystko już wiadomo.
wieje cieniem.
można ostrożnie wypuścić
co wstrzymane,
uruchomić co zamarznięte w pauzie,
puścić się w udeptany szlak
od tegosamego do tegosamego
zaziewanym rytmem obu kapci.
jeszcze się unosi mgła
znad rozwichrzonych wzgórz
albo szept kochanka Lejdi Czaterli
a już trzeba doszorować rondel po sosie,
rozmrozić kurczaka na eskalopki
przywrócić tutejszy czas budzikowi
i przewietrzyć komin
- ty jeszcze czytasz?
jest druga w nocy. zamknij ten świat
bo przeciąg. ja jeszcze trochę nałuskam fasoli
z Myśliwskim.
oj :) mam podobnie, bardzo fajny tekst:)
report
za hossą - co do joty :)
report
kurczę! pamiętam tę łuskaną fasolę.
report
dlaczego z Myśliwskim? oświecisz mnie?
report
aa, juz wiem. ok
report
prawda jaki czlowiek jest przewidywilnie wygodny Piotrze ? a ci nieprzewidywalni wolni, pedza gdzies po bezdrozach_;)))
report
super
report
Ciekawie przemyciłeś tu niektóre książki, Pi. ;) Zbrodnia i kara, Wichrowe wzgórza, Kochanek lady Chatterley, Traktat o łuskaniu fasoli... Życie dwóch moli książkowych? ;) Naprawdę to dobre. Miłego... :)
report
jeszcze "Cień wiatru" :)
report
świetny wiersz. gratki.
report