11 october 2011

poetry

Pi.
Pi.

cug

druga w nocy.
zapada litościwa kurtyna
nad sprawiedliwie pokaraną zbrodnią
i wszystko już wiadomo.
wieje cieniem.

można ostrożnie wypuścić
co wstrzymane,
uruchomić co zamarznięte w pauzie,
puścić się w udeptany szlak
od tegosamego do tegosamego
zaziewanym rytmem obu kapci.

jeszcze się unosi mgła
znad rozwichrzonych wzgórz
albo szept kochanka Lejdi Czaterli
a już trzeba doszorować rondel po sosie,
rozmrozić kurczaka na eskalopki
przywrócić tutejszy czas budzikowi
i przewietrzyć komin

- ty jeszcze czytasz?
jest druga w nocy. zamknij ten świat
bo przeciąg. ja jeszcze trochę nałuskam fasoli
z Myśliwskim.

hossa
11 october 2011 at 12:17

oj :) mam podobnie, bardzo fajny tekst:)

report

Ania Ostrowska
11 october 2011 at 12:29

za hossą - co do joty :)

report

gabrysia cabaj
11 october 2011 at 12:31

kurczę! pamiętam tę łuskaną fasolę.

report

laura bran
11 october 2011 at 14:21

dlaczego z Myśliwskim? oświecisz mnie?

report

laura bran
11 october 2011 at 14:21

aa, juz wiem. ok

report

Szel
11 october 2011 at 15:37

prawda jaki czlowiek jest przewidywilnie wygodny Piotrze ? a ci nieprzewidywalni wolni, pedza gdzies po bezdrozach_;)))

report

Istar
11 october 2011 at 16:58

super

report

Miladora
11 october 2011 at 17:29

Ciekawie przemyciłeś tu niektóre książki, Pi. ;) Zbrodnia i kara, Wichrowe wzgórza, Kochanek lady Chatterley, Traktat o łuskaniu fasoli... Życie dwóch moli książkowych? ;) Naprawdę to dobre. Miłego... :)

report

Pi.
8 october 2012 at 14:15

jeszcze "Cień wiatru" :)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
13 october 2011 at 17:17

świetny wiersz. gratki.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register