poeci są jak politycy, filozofowie lub początkujący oratorzy.
stworzeni by nałogowo polemizować. wystarczy któremuś
kichnąć, a inny zamiast nazdrowić, pocznie kichnięcie obierać,
wydobywać ziarnko podskórnego znaczenia z łupin. że świat
zwilgotniał i nie jest już takim proszkiem jak bywał kiedyś.
że kto to widział kichać w lipcu? że kodeks moralny zabrania
pochłaniać zimnych rozweselaczy w takim tempie. mogłoby się
odbić. ołmpardą - to już uległo odbiciu. szczęście że górą, bo
przeciwstroną takie kichnięcie mogłoby narobić niemałych
szkód w podstawach nauki o pięknie. ale zawsze w zanadrzu
znajdzie się i taki przyjaciel od ręki, który natychmiast
poszuka do tego kichnięcia rymu. klasyk pewnie.
fajne bardzo:)
report
1/ uporządkować interpunkcję- to niewiele; 2/ zabrania pochłaniać zimnych rozwesalaczy--> raczej kogo? co ?- zimne rozweselacze ? 3/ raczej: z łupin wydobywać ziarnko ... ; hey
report
No dobra dobra. Ale są i tacy pisarze, którzy z każdego zdarzenia wyciskają tylko samą esencję. (Tylko takich chciałabym czytać)
report
zasmarkani klasycy? ;) mnie nie pasuje zapis pardonu. reszta fajna.
report
hyhyhy.... a teraz? :)
report
:)
report
fajne i niegłupie
report
znam takie powiedzonko: "nie sztuka się spierdzieć, sztuka to aromat dobrać", ten wiersz jakby podsumował całego trumla; "nazdrowić" rewelacyjne
report
hihi dlatego klaszcze tym , ktorych poprawiac nie trzeba :)))
report
czy jest możliwe wklejanie komentarzy po tym wierszu?
report
:) bardzo sarkastycznie
report