23 june 2010

poetry

Pi.
Pi.

genesis kropki

duża litera.

tu jest sporo za sporo, ale takie mam "teraz".
czas plucia
seriami wybuchowych spółgłosek
aż po trzeciorząd.

małe konkretne znaczki.

bodaj półtora roku temu
nie przypuszczałem,
że napiszę cokolwiek jeszcze poza myślnikiem,
pod którym zbunkrował się minus.

pusta linia na wydech.

dziś jedni mnie głaszczą, inni zgrzytają o ząb,
ja piszę
z własnego ugniecionego punktu widzenia.
nieładnie.

epitet dla podręcznej pamięci. ważne.

najlepiej bez odrywania się od znajomej skóry,
bo gubię całą poezję na zewnątrz.

ostro zakorzeniona kropka.

No hole in the water
23 june 2010 at 21:30

"półtora roku temu nie przypuszczałem, że napiszę cokolwiek jeszcze poza myślnikiem" - co się wtedy stało? umarłeś?

report

Mirka Szychowiak
24 june 2010 at 14:22

o, tak, fajnie, bardzo fajnie epitet dla podręcznej pamięci:) - klawe

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register