23 october 2010

poetry

Pi.
Pi.

¿

prawdziwy Bóg urodził się gdzieś
między Almerią a Santiago de Compostela.
wczoraj.

niedowiarkowie i zapateryści
powołują komisję do spraw natrętnego cudu.
własnymi nieufnymi paluchami.
Thomas Thomas pokaż Boga!

bo jak to jest Tomaszu,
że na hiszpańskojęzycznej klawiaturze,
znak niewypowiadalnego pozwala
rzeczom zgoła wykluczonym,
pchać się w zgrzebne nasze tutaj.
niby do siebie.

nawet pospolity znak zapytania
udało się odwrócić
w znak bezwzględnie wszelkiej odpowiedzi.
już można wiedzieć absolutnie.

ten Bóg szepcze mi, że mam obsesję.
ja mu na to: i tak wszystko jest lepsze
niż twój kompleks odważniejszego syna.
rozumiemy się?
jasne, że się rozumiemy,
tylko skąd ja znam język Torquemady
tak na niepokalany pstryk?

skomasowana
23 october 2010 at 17:57

nicziewo nie panimaju

report

Jarosław Trześniewski
26 october 2010 at 07:41

a ja panimaju, oczenh charoszij stich, ispanskije zapopateristy siewodnia eto balszewiki po mnieniju czelowieka katraovo nada iskuszat.

report

Jarosław Trześniewski
26 october 2010 at 07:42

Pi czy to pod wplywem anadaluzyjskich wierszy Waldka...

report

Pi.
26 october 2010 at 11:28

poleciałem zajrzeć... nie, to nie odwaldkowe :) ale za subtelne skierowanie mnie w znakomite wiersze dziękuję bardzo. ujawniając punkt inspiracyjny sprowadzę go do czegoś banalnego, ale czemu nie... "Baś" słynna z wiersza "Baś" pochwaliła się dzień wcześniej, że to niesamowite ponadnaturalne uczucie gdy z hiszpańskojęzycznej klawiatury jednym pikiem daje się wydobyć odwrócony znak zapytania. strasznie ją to bawiło. a że ja mam nieustający okres ibero to już poszło luzem i skojarzem... widzisz? nie ciekawiej było pod zasłonką? :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register