rok herbertowski z perspektywy tu i teraz
i wszyscy euforycznie bawią się poetą
jak lalką marionetką opuszczoną przez świadomość
ustawiają tak i siak w tę i we w tę interpretują
byle pasował do założenia, uścisku dłoni
grupowego zdjęcia, bankietu z okazji - dlatego
najlepiej gdyby poeta był martwy
zaiste nie wtrąci wtedy nic głupiego
nie zakłóci niczym nieoczekiwanie mądrym
upichconego zgodnie z oczekiwaniem szablonu
nie postawi w osłupienie na szczęście - dlatego
najlepiej gdyby poeta był martwy
położy się go na patriotycznym atłasie
przystroi wypożyczonym całunem
potem trzeba tylko płótno przeprać
na przyszłoroczny jubileusz będzie - dlatego
najlepiej gdyby poeta był martwy
nie trzeba obiecywać zwrotu kosztów dojazdu
wody źródlanej o leczniczym działaniu
kwatery w okolicy przesiąkniętej weną
w końcu poeta to poeta a nie malarz - dlatego
szkoda ach szkoda jaka przeogromna
że poeci nie padają definitywnym trupem
zaraz po uformowaniu treściwej metafory
że tak konsekwentnie czepiają się życia
chociaż skarżą się nań bez ustanku
też pisałem o martwych poetach. pozdr. joł!
report
dlatego ,że Herbert ,no właśnie:):) no właśnie... Pi - strzał w 10 :):)
report
świetny. Ale, co to jest, pszepana???: "jak lalką marionetką opuszczoną przez świadomość" Całość wg mnie fu, no i albo lalką albo marionetką.
report
a ja nosze wspomnienia o Miescie w glowie po drogach wygnania....
report
Truml bardzo by się przerzedził gdyby poeci padali trupem po "uformowaniu treściwej metafory".
report