Oczywiste odbicie przyzwalające, zmarszczkom
uderzać o serce, zmącone tylko kijankami
gdy nad stawem wpada kroplami, rozmazuje smugi
na kamykiem kaczki puszczone, srebrzyste fale
ostatnie prawdziwe wejrzenie w głąb myśli,
już nie będzie
Lotosy, dziś dają ukojenie łzą
jutro obnażą jedną, rozmazaną dłońmi twarz
dokładnie jak dla oczu powieka
mgła ciszą osłoni pocałunek,
lub wiatr sinym wodorostem zaplącze krzyk
Tytuł trochę pretensjonalny. Kijankami rymuje się z kroplami. W pierwszym wersie drugiej strofy lepsze byłoby "dają" zamiast "dając". Pozbyłabym się słów zapychaczy, typu: dokładnie, tylko, nigdy. pozdrawiam
report
ostatni wers ładny
report
Bardzo niejasny, wiem, ale dla mnie nie jest to zaletą...
report
ok
report