Wysoka fala

w hołdzie krajowi kwitnącej wiśni, co wszystkim dziś jest bliski



fala większa od myśli
zrodzona w spokojnym
otmęcie oceanu
pod wodą sztandar
z brązową plamą
 
zatrzęsło ludzką próżnością
niosąc kolejne pytanie
ile z nas pozostanie
kiedy natura cierpliwość straci 
 
świat, co zamarł na chwilę
śledzi ruchy w zachwycie
ile pogardy dla śmierci
kryje się w woli życia

Edmund Muscar Czynszak
12 march 2011 at 21:03

Wpis godny prawdziwego gniota !!!!

report

Withkacy
13 march 2011 at 12:56

ile pogardy dla śmierci kryje się w woli życia/ jest moc Emundzie

report

Darek i Mania
13 march 2011 at 13:54

z brązową plamą- panie Edmundzie ogonek zniknął :) ( ja widzę w tym wierszu i elektrownię w Japoni i inne kataklizmy nowoczesności a nawet zamachy terrorystyczne itd --text można dowolnie sobie dopowiedzieć a przecież autor ma na celu wciągnąć czytelnika i to jeśli chodzi o mnie -udało się :) ( krytycy i poeci mogą i mają często inne zdanie niż czytelnicy to tak jak z badaniem opini publicznej -zależy na kogo się trafi i kto robi sondaż )

report

Edmund Muscar Czynszak
13 march 2011 at 15:36

Na początku dziękuje panie Darku za słuszną uwagę dotyczącą ogonka, wiedzę, że mój wiersz wywołał sporą polemikę na temat czy należy i wypada wypowiadać się na tak drażliwy temat, jakim jest tragedia ludzka. Bo to, że podchodzę do tego tematu w sposób refleksyjny i z ubolewaniem wzbudza u niektórych pseudo krytyków zdecydowany sprzeciw i odrazę. Może to jest dla was wyraz prostactwa i prymitywizmu pochylanie się nad niektórymi sprawami, ale mam nadzieję, że nie jest to jeszcze tendencją powszechna. Oczywiście ma pan Przemko prawo oceniać mój tekst, jako zwyczajny gniot nie godny zamieszenia go na tym portalu a temat zbyt świeży i banalny, aby o nim pisać, lecz na szczęście czasy dyktowania człowiekowi, co i o czym ma pisać i kiedy już minęły. A ja właśnie pełen prostych odczuć i wyświechtanej wrażliwości na ludzką tragedie postanowiłem temu wydarzeniu poświęcić kilka słów tak na żywo. I zapewne jeszcze wrócę do tego tematu po pewnym czasie z nutą pewnej refleksji. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że nie jest to wiersz wysokiego lotu, lecz wyraz mojej refleksji słownej na temat tragedii ludzkiej i jest moja subiektywna refleksja na zaistniały temat a każdy z państwa ma prawo do własnej oceny

report

Edmund Muscar Czynszak
13 march 2011 at 15:52

To się cieszę bo ja również pana nie obrażam tylko pokazuje swój stosunek do pana wklejek do moich słownych refleksji z wyrazami szacunki.

report

Agnieszka M. J.-Hallewas
13 march 2011 at 22:36

hmm warto było wyjść na spacer... ominęła mnie mała burza. u którego z Panów pokazała się na koniec tęcza? pozdrawiam

report

Nina Malina
14 march 2011 at 22:41

wiersz warty przeczytania..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register