osamotnienie

 
 
jestem zawsze sam ze swoim cieniem
opasuje mnie wstęgą milczenia
czasem nasączam myśli marzeniem
 
chwile okaleczone słowem
wywracają obrany kierunek
niebo pluje deszczem
klucz ptaków ponad głowami frunie
 
zanurzony w rodzinnym zgiełku
wyalienowany z całości
obrazy mych pragnień wirują
 
kiedy znów spokój
złamie szyfr mej samotności
 
 

agnieszka_n
14 january 2011 at 22:40

Naprawdę dobry wiersz. Płynny w czytaniu. Trafne i niebanalne metafory. Z ostatnich dwóch wersów wyrzuciłabym tylko słowo "mej"- to taka drobna sugestia. Szczerze gratuluję udanego utworu. Pozdrawiam serdecznie:).

report

Paganini
15 january 2011 at 13:59

Dawno do Pana nie zaglądałem, wiersz jest świetny. Naprawdę podoba mi się, to co Pan napisał. Pozdrawiam, P.

report

Withkacy
17 january 2011 at 18:50

kupuję całe wiersz

report

Marcin Małolepszy
18 january 2011 at 18:01

Smutne.

report

Beata Adamów
22 january 2011 at 19:21

mam takie odczucia jak Marcin, smutne i piękne.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register