Słowo, gdy ciałem się stanie,
obleczone w myśli, na papierze zostaje.
Jak miecz ostry głęboką robi ranę?
Choć czasem ulotne na dnie duszy pozostaje,
to znowu jak plaster miodu ciepły powiew niesie,
czasem wiosnę soczystą zmienia w chłodną jesień.
Jest płomieniem najczystszym, co miłości ogniska rozpala,
niemy świadek rozstań łzami zakrapiany.
Oręż potężny w ustach krasomówcy,
bez niego głucha pustka w milczeniu okrutnym.
Słowo jest słowem i darem najświętszym,
po to byśmy cię mogli, Panie nim wielbić!
W Pana wierszach maluje sie piekny obraz duszy - wrazliwej na slowo. Dziekuje Pani Ninie za to, ze udalo sie Jej namowic Pana do zlapania za pioro i czysta kartke papieru. Pozdrawiam
report
Pani NINA ? ma tu zanczny wkład w twoją twórczość jak zauważam. P. Nino proszę tak trzymać robi pani dobrą robote !
report