Gdy nasze krajobrazy pokryją się bielą
znajome nutki wiatr po ulicach porozwiewa
kolejna gwiazdka na skraju nieba zakwita
w ozdobnej szacie świerk w pokoju staje
nasze serca nasiąkają świątecznym nastrojem
zwierzęta gwarzą o nas ludzkim głosem
czasem nawet brat z bratem
pogada
kolacja smakuje tak jakoś inaczej
szkoda tylko że kolędy czas szybko przemija
chwila staje się tylko kolejną chwilą
jak bańka mydlana znika z kolejnym świtem
z pod śniegu szarą prozą życia się wyłania
tworząc rzeczywisty postaw naszych obrazek.
w święta potrafimy być zjednoczeni razem.
Koleda powinna napawać radością a tutaj mamy odbicie smętnego nastroju autora>Jaki powód takiego tonu? Szara rzeczywistość? Finał optymistyczny !
report
Ładnie Pan pisze, to chyba najodpowiedniejsze słowo
report
niestety nie wszyscy są "zjednoczeni razem"a mogłoby tak być chociaż w Święta ..
report