W kwaterach ciszy stłoczone pytania,
anielski orszak dawno przekroczył
drugą stronę cienia,
stare wierzby przy płocie stoją
zadumane
wiatr w konarach nuci pieśni
zapomniane.
Płomieniem świecy oznaczymy ślady
bliskich,
okaleczone wspomnienia dotykają
wszystkich.
Za górą wysoka wnet się schowa
wypłowiałe słońce
melancholia przesiąkną kolejne różańca
miesiące
Kogo tu spotkamy znów w następnym roku
może ty mnie spotkasz?
albo ciebie ja?
Czy też życie pozostanie już z boku?
Brutalne aż do bólu powiedzenie "dzisiaj żyjesz jutro ...." Smutna prawda o życiu w którym niewielu zabiega o "swą kwaterę" zostawiając ten kłopot najbliższym. To taka smutna refleksja -jak cały wiersz -starszego pana przed jutrzejszym świętem .
report
Czasem wypada i trzeba się zastanowić nad miejscem w kolejce na drugą stronę.
report
Po moich ostatnich doświadczeniach wiersz ten do mnie trafia podoba się.
report