Poziom rozumu niebezpiecznie wzrasta,
Wypełniając szczelnie twoje serce.
Uczucia pokonuje zimna fala rozsądku.
Obrazy rzeczywistości nabierają
Realnej głębi spojrzeń.
Czyjś uśmiech oddala się za daleko,
Przestając wabić uwodzącym blaskiem.
Różowe okulary osiągnęły pozycję czoła,
Sygnalizując koniec kolejnej epidemii .
Kardiogram milczy, wypłukując resztki prawd .
I choć czujesz się lepiej wyzwolony z resztek uczucia,
Umierasz po raz kolejny.
Niebo staje się piekłem,
Kiedy miłość kona!
Pierwszy wers to jak cios w twarz. A potem już tylko gorzej, bo mój poziom rozumu już tak szczelnie wypełnił wszelkie luki, że nie współodczuwam. Niebo staje się piekłem - to brzmi jak gmińska prawda, tyle że g... prawda, a to konanie to takie na pokaz. Ja tam bym w takie konanie nie uwierzyła choćbym denatka i sto lat sztywna była ;))
report
Chyba błąd w tytule Odarty a nie Odaryt ?
report
A tego wiersza to chyba nie czytałam wcześniej
report
Na siłę udziwniona prawda...kardiogram niczego nie wypłucze tylko pokaże wykres, puenta też słaba
report