Inaczej,ale tak samo

       
 
Anielski orszak moją
dusze przyjmie
zaniesie mnie tam
gdzie bólu nie ma,
liść dębu wnet do
zimnej płyty przylgnie.
 
Radość ze smutkiem wraz
z ostatnim słowem zniknie,
poplątane ścieżki
rozplącze czyjaś ręka,
Po rozlanej kawie
wnet wyblaknie smutku plama.
 
Ostatni pociąg za
zakrętem zniknie
i nic nie będzie już
tak jak zawsze,
tylko cię kochać będę
wciąż tak samo…

An - Anna Awsiukiewicz
9 october 2010 at 13:26

Edmundzie Ty się jeszcze nigdzie nie wybieraj-cmok.Wiersz piękny i smutny.Pozdrawiam:)

report

Nina Malina
9 october 2010 at 17:43

Edmundzie ,nic nie trwa wiecznie,prawda?wiersz mi sie podoba a cmoka dostales od poprzedniczki

report

Withkacy
9 october 2010 at 21:13

Takiej milości zyczę innym, piekny wiersz

report

Józef Załuski
9 october 2010 at 23:53

O czym Ty człowieku myślisz? Jakaś chwilowa chandra Cię ogarnęła i stąd taki smutny ton z pozytywną deklaracją na końcu ! Śpiewanie pierwszego wersu zostaw tym celebrantom Hadesu chociaż czasem niemiłosiernie fałszują a u Ciebie tego nie dostrzegam.

report

Paganini
12 october 2010 at 18:25

Pana wiersze bardzo często chodzą po orbicie smutku i śmierci, przede wszystkim śmierci. Mam nadzieję to tylko wyobraźnia, bo wszak piękna lecz jeśli stałaby się życiem byłaby przerażająca. Wiersz bardzo dobry. Pozdrawiam.

report

Józef Załuski
13 october 2010 at 20:59

Nie wiem czy pan zauważył ,że drugim exploatowanym tematem przez Edmunda jest miłość i " kochanie".Tylko skąd u niego taka zmienność nastrojów ? Czyżby wpływ wieku i zdarzeń nas otaczających ?

report

Paganini
14 october 2010 at 20:44

Taki urok twórcy, w romantyzmie często miłość szła w parze ze śmiercią, może jest Pan Edmund romantykiem których bardzo brakuje we współczesności, ale to już pytanie do twórcy wiersza.

report

Marcin Małolepszy
13 october 2010 at 13:57

Czyż to przygotowania do ostatnie podróży ? nie za wcześnie ?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register