Słońce strzepuje resztki swoich
letnich promieni.
Drzewa z mojego ogrodu,
zapomniały już smaku swoich owoców,
świerki, które strzeliły w górę,
stoją nieruchom zasłuchane w
wilgotne klimaty.
zbrązowiałe z żalu liście,
derenia, azali, borówki,
zmieniają pogodną scenerię mej
działki.
I tylko dzikie koty,
płoszą ciszę pogodnej jesienni.
Od dzisiaj mamy niestety jesień !Dla , niektórych piękna malownicza pora dla innych czas rozrachunku z życiem . Dobra znajomość botaniki i klucza do oznaczania roślin jak widać Edmundzie jest Twoją mocną stroną !A co myślisz o "kotkach"?
report
A koty nie są moim ulubionym tematem rozmyślań szczególnie czarne które przebiegają mi drogę, zaś do kotek jaki takich nie awersji !
report
Miałem na myśli "kociaki"( nie kocice !) które jeszcze u nas czasami powodują chociaż z trudem ruch obrotnika i dźwigacza ! U naszych dam z kolei ruch dolnęj żuchwy ...!
report
bardzo ładny wiersz. można jedynie wersyfikacyjnie poprawić
report
Piękny wiersz.U mnie w ogrodzie są jeszcze owoce i dzikie koty też
report
Niestety u mnie pozostały tylko koty i wspomnienia.
report
fainie, tak jesiennie
report