Dedykowany bohaterce mego opowiadania
(Uczucie napotkane w gęstwinie)
miała długie blond włosy
lekko podniszczoną spódnice
i kieszenie pełne marzeń
oczy jeszcze nie naciągały wilgocią
miała plan minimum
chciała być kochaną
z domieszką drobnych radości
dzień rozpoczynała co rano
kiedy minęło popołudnie
w wazonie zmatowiały kwiaty
radość nasiąkła smutkiem
w sercu drzazga zniewolenia tkwiła
i tylko poranek rozpoczynał się jak
zawsze
tę samą wiązanką marzeń
wchłanianych przez rzeczywistość
z nowym bagażem złych zdarzeń
Wierszyk ten napisałem pod wpływem pisanego kolejnego rozdziału mego opowiadania " Uczucia napotkane w gęstwinie " traktując to jako swego rodzaju dopisek do popełnionego teksty. Wszystkich serdecznie zapraszam do przeczytania kolejnego odcinka mego opowiadania i wyrażenia swoich opinii ...
report
miała plan minimum/chciała być kochaną - spodobal mi sie ten plan - bo to maxymalne minimum, to szczyt marzen! zajrze chetnie do opowiadania :) pzwm.
report
świetnie ci wychodzą właśnie takie opisy, pozdrawiam
report
Piękny wiersz:) też poznaję tą bohaterkę powolutku.
report
Wszystkim za komentarze serdecznie dziękuje i zapraszam do przeczytania kolejnego odcinka mego opowiadania i poznania dalszych losu Beaty. Wszystkich serdecznie pozdrawiam !!!
report
Piekny wiersz Edmundzie,mam nadzieję że marzenia Beaty sie spełnią.Gratuluje Edmundzie i pozdrawiam
report
Co ja tu mogę jeszcze dopowiedzieć ? Szanowni wyżej mnie już wszystko Ci wyjaśnili. Do pochwał dołączam i swoje.Szkoda mi tylko pań, których skromne marzenia się nie spełniają a wręcz życie okrutnie i niezasłużenie się z nimi obchodzi.Rzeczywistość czasami nas przerasta !
report
Dziękuje Józefie współczesna nasz ludzka rzeczywistość to dżungla i dlatego warto pisać świecie innym niż ten jaki nas obecnie otacza.
report