Po jesiennym niebie szary pochód
chmur płynie,
stoję nad rzeką wzrok zanurzam w
głębinie.
Najskrytsze marzenia wywlekam z dna
mej duszy,
uczucia, które płoną, wchłonęły mnie
po uszy.
Kasztany już opadły, w parkach
sypnęło złotymi liśćmi,
spójrz kolejne lato już jest dawno za
nami.
Jeszcze nie dawno topole posypały
białym puchem,
deszcz zmył twe ślady na drodze.
I choć na wschodzie niebawem,wyłoni
się zima,
nic mnie już w drodze na południe,
nie powstrzyma.
"Najskrytsze marzenia wywlekam z dna duszy, " "deszcz zmył twoje ślady na drodze." tak bym to widziala Edmundzie... przepraszam ze ci tak marudze... a wogole to bardzo dobry wiersz:)
report
Edmundzie, za odwagę i szczerość plusik (mi dziś za to pogrożono palcem...). Pozdrawiam :)
report
W tytule zjadłeś jedno N. Chyba jestes zakochany-cmok.Wiersz ładny, chociaż? szel fajnie to widzi
report
Przepraszam faktycznie zjadłem N przepraszam jak i zgadzam się z szel dziękuje za komęntarze>
report
zapraszam w ciepłe kraje ;)
report
dobry wiersz Edmundzie.pozdrawiam
report
O jesieni moja jesieni ...już ktoś na ten temat kiedyś pisał a Ty Edmundzie wszystko odkrywasz na nowo . Najwięcej intryguje mnie ten kierunek na południe, czyżbyś wybierał się i to zimą tam gdzie szyby sterczą nieczynne. W sumie wiersz oddający jesienny stan ducha i stwierdzający ,że każda pora roku jest dobra dla uczuć wyższych.
report
Ech, ta cudowna jesień...bardzo klimatyczny wiersz. Pozdrawiam serdecznie:).
report
Przyznaję że i mnie jesień kojarzy się także z jesienią życia a co za tym idzie z refleksja o naszym przemijaniu a najpiękniejsza miłość jest w wieku dojrzałym jak jak wytrawne wino spożywane po posiłku.
report
Przyznaję że i mnie jesień kojarzy się także z jesienią życia a co za tym idzie z refleksja o naszym przemijaniu a najpiękniejsza miłość jest w wieku dojrzałym jak jak wytrawne wino spożywane po posiłku.
report