Taniec pana Boga


 

 
Choć kroki stawiam rozważne,
gaf popełniam wciąż wiele,
pląsając czasem w bagnie,
łatwo szybuje w marzenia.
To znów tępo stąpam po ziemi,
zapominam, że tyś mym nauczycielem.
 
Lecz zawsze, kiedy emocje
opadną na dno mej rogatej duszy,
pragnę być spolegliwym partnerem,
byś życia mojego nie skrócił.
 
Weź mnie mocno w ramiona
w dobra stronę poprowadź,
bym kroku w tym tańcu nie zgubił
i nigdy się nie wywrócił.
 
 
 
 

Withkacy
14 september 2010 at 14:44

nigdy nie za późnio na poskromienie rogatej duszyczki panie Edmundzie ;) pozdrawiam

report

Józef Załuski
14 september 2010 at 15:45

W każdym wieku możemy prosić Najwyższego by nam życia nie skracał ! Czy posłucha to już Jego sprawa bo z tym różnie bywa.Zdarza się jednak czasami , że daje nam dodatkową sekundę na analizę życia i naprawę ,niektórych jego szczegółów.Żyjmy jednak nadzieją wierząc w dobroć Tego , który ma nasz los w swoich rękach.Wiersz Edmundzie to Twoja dobra modlitwa i oby została wysłuchana bo nie zawsze można liczyć na tę łaskawą sekundę.

report

Paganini
14 september 2010 at 17:57

Świetny wiersz, wiele zdrowia Panie Edmundzie. Pozdrawiam serdecznie.

report

Edmund Muscar Czynszak
14 september 2010 at 20:07

Zgadzam się z panem panie witoldzie, zaś odpowiadając na wpis Józefa to chodziło mi bardziej o to że czasami usiłuje chodzić własnymi ścieżkami to cały czas odnoszę wrażenie że jest to taki tanieć gdzie to on jest prowadzącym .

report

Szel
15 september 2010 at 00:49

hehe a ja ci tam zycze bys sie jeszcze nawywracal do woli:)

report

Nina Malina
16 september 2010 at 13:10

zdecydowanie wiersz swietny.pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register