Dywagacje człowieka dojrzałego
Ciało zbryzgane starością
nie dozna już cudu rozkoszy,
noc potargana wspomnieniem,
zaćmą pokryte oczy
Krok mierzony stopą nabrzmiałą
i oddech, co spokój gubi,
przemierzam te same ulice
wciąż innych spotykam ludzi.
Słońce już blednie w oddali,
liść wnet spadnie ostatni.
Z kwiatem do ciebie przychodzę
uśmiech swój pozostawiam,
Może już ostatni?
Świetny klimat Pan stworzył, doskonale płynie. Jestem zachwycony tym wierszem, szczerze. Pozdrawiam.
report
piękny wiersz
report
Wiersz ten jest wynikiem mego nastroju jaki towarzyszył mi po śmierci moje matki i przemyśleń jakie mnie dosięgały. Wszystkim dziękuje za zamieszczone komentarze.
report
dzięki za spisane przemyslenia
report
Przyznaje dojrzałe są twe przemyślenia choć ponownie trącasz w nutę smutku.
report
Edmundzie "samo zycie" wiersz dobry.Pozdrawiam
report
Samo życie !
report