puste krzesło




 
pustka rozparta
na pomarszczonym siedzisku
stare oparcie zbiera
resztki moich spojrzeń
 
myśli jak ptaki
spotykają się na skraju
ostatnich wspomnień.
 
dotykam każdej przebytej chwili
ciche modlitwy
przenikają do wnętrza mego serca
 
kiedy twoja dusza podąża
na spotkanie przeznaczeniu
krzesło pozostaje samotne.
 
 

Withkacy
2 september 2010 at 09:00

trzymaj się....

report

guccilittlepiggy
2 september 2010 at 10:05

nie do końca wyznaję zasadę, żeby broń boże nie używać w poezji takich słów jak serce, dusza itp. Tutaj jednak jest ona uzasadniona. wtórny ten tekst niestety

report

Szel
2 september 2010 at 16:10

wiem ze ci smutno Edmundzie...az nie wiem co powiedziec w wierszu urzeklo mnie bardzo pomarszczone siedzisko! i spisuj swoje uczucia, tak jak teraz , chocby dla mnie, bo ja lubie autentyczne wiersze... i trzym mi sie cieplo___

report

Edmund Muscar Czynszak
2 september 2010 at 22:48

Dziękuje serdecznie za wszystkie komentarze być może nie wiele poezji jest w moim wierszu ale były to słowa pisane na gorąco pod wpływem chwili.

report

Józef Załuski
4 september 2010 at 10:25

Niestety takie są koleje życia.Czy chcemy czy nie każdy wcześniej czy później musi przez to przejść.Wiersz mocno osobisty i z tej racji każdy najmniejszy głos krytyki byłby nie na miejscu.Bądź mocny w tych chwilach.

report

Edmund Muscar Czynszak
4 september 2010 at 14:45

Zgadzam się z tobą przyjacielu, a prawdziwi przyjaciele są największą podporą.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register