Moja czarownica ma kolor różowy,
i oczy pełne łąk zielonych.
Kiedy głosem mnie dotyka,
serce szybciej tyka,
a smutek gdzieś w kniejach się chowa.
Moja czarownica ma zapach maliny,
z mych strof wyłapuje myśli,
i oplata zmysły.
Choć mnie zniewala,
to się jej nie boję
i w sidła jej wnikam,
bez opamiętania,
i już nie potrafię żyć bez uroków,
i jej kochania.
Takie są skutki tego oczarowania
piekna malina Edmundzie:)
report
I cały czas mnie ten urok trzyma aż się zaczynam bać ...
report
orginalu sie lekac nie potrzeba... eksluzywny wiersz skutkiem oczarowania... zdazyc sie moze wszytstko w sieci ..az po zapachy jej
report
Edmundzię to nie oczarowania lecz zwykła słabość i podatność na kobiece intrygi jakimi usiłują nas oplatać. A wiersz bardzo słaby, przectawiający słabość autora do swojej partnerki.
report
Czarownica nieodłącznie kojarzy się z miotłą ! Twoja natomiast niespotykanie kolorowa korzysta ze zniewalającego głosu aby Cię uwieść . Który z nas zresztą oparłby się czarowi TAKIEGO GŁOSU ? Wiersz ciekawy i nietypowy tylko te zmysły !
report
Zmysły pozostają odurzone przez Moją Czarownice !
report
no no super..pozdrawia czarownica"bez miotly"
report