Mamienie Boga

Wyświechtaną prawdą twarz przyoblekasz,
sztandary święte po procesjach nosisz,
w obłudnych modłach sumienie swe pławisz.
Czy jeszcze odrobinę człowieka
Pan w tobie zostawił?
Miłujesz Boga tak bardzo,
a nie nauczyłeś się kochać bliźniego.
 
Z fałszywym uśmiechem,
przez życie się toczysz,
by po drugiej stronie
spokój duszy uzyskać.

Gdy w ułomności
ugrzęzło twoje życie,
miłość twa obmierzła,
w duszy mojej.

Saranova
8 july 2010 at 22:03

Doskonale ujęty temat. To poezja prawdy. Dzięki za ten wiersz. :)

report

Edmund Muscar Czynszak
8 july 2010 at 23:42

Wierszu tym usiłowałem się odnieś do wszystkich pseudo katolików co to maja Boga w sercu a bliźniego w dupie !!!

report

Edmund Muscar Czynszak
8 july 2010 at 23:44

Przepraszam za moje wyrażenie ale ostatnio wydaje mi się że tylko takich spotykam. Dziękuje za komentarz.

report

Marcin Małolepszy
9 july 2010 at 12:13

Podoba mi się twoje sformułowanie- Boga w sercu a bliźniego w dupie ! Jakie to rzeczywiste odające prawde dzisiejszych czasów !!!

report

Marcin Małolepszy
9 july 2010 at 12:14

Wiersz podoba mi się temat bardzo aktualny.

report

Nina Malina
9 july 2010 at 22:57

Edmundzie wiersz jest wspanialy a co najwazniejsze na czasie

report

Józef Załuski
9 july 2010 at 23:24

Doskonale oddana polska katolicka rzeczywistość , umiejętnie wpleciona w zgrabny wiersz w ciekawej formie.Brakuje mi jeszcze czwartej zwrotki z przykrą pointą .którą autor dosadnie wyraził w swoim komentarzu !!

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
10 july 2010 at 15:14

bardzo dobre trafienie w oblude owczej wiary niemyslacego tlumu...

report

Edmund Muscar Czynszak
10 july 2010 at 18:21

Wiersz jest tym co czuje obcując z tak zwanymi ludźmi wiary ??????????????

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register