W mroźną noc
na krzyk „pomoc”
przyszła niemoc
poniekąd koc
Przytuliła
i turlała
ale ciała
nie rozgrzała.
Wiatr i śnieg
a on w bieg
po swój nocleg
Wreszcie biedny
nasz bezdomny
kącik własny
odnalazł...
W mroźną noc
na krzyk „pomoc”
przyszła niemoc
poniekąd koc
Przytuliła
i turlała
ale ciała
nie rozgrzała.
Wiatr i śnieg
a on w bieg
po swój nocleg
Wreszcie biedny
nasz bezdomny
kącik własny
odnalazł...
Jeśli to był dworzec centralny, to własny, owszem, ale niezbyt przytulny
report